4 Niedziela Wielkiego Postu – rok A

Od kilku tygodni trwa Wielki Post – szczególny czas w roku liturgicznym. Jeszcze nie tak dawno słyszeliśmy w czasie pierwszych Mszy Świętych rozpoczynających okres tegorocznego postu czytania z księgi proroka Joela „Rozdzierajcie jednak serca wasze, a nie szaty! Nawróćcie się do Pana Boga waszego! On bowiem jest łaskawy, miłosierny, nieskory do gniewu i wielki w łaskawości , a lituje się na widok niedoli” (Jl 2,13). Powyższe słowa nie tylko wprowadzają nas w dojrzały post miły Bogu (serca zwrócone do Boga, szaty ubrane w codzienny sposób aby nie intrygować niepotrzebnie sąsiada naszymi wyrzeczeniami ofiarowanymi Bogu) ale również wskazują takie przymioty Boga jak np. miłosierdzie (największe ze wszystkich przymiotów). Trwając w okresie, w którym na drodze nawrócenia mamy autentycznie przybliżyć się do Boga, jesteśmy ubogaceni bardzo obfitą w treści dzisiejszą liturgią słowa. Zanim jednak pochylimy się nad samym Słowem Bożym, warto przypomnieć sobie znaczenie 3, 4 i 5 niedzieli Wielkiego Postu.

W powyższe trzy niedziele od pierwszych wieków chrześcijaństwa odbywały się obrzędy tak zwanych skrutyniów. Były to nabożeństwa „badające” gotowość do przyjęcia sakramentu katechumenów (dorosłych kandydatów oczekujących na przyjęcie chrztu świętego) i ich wiarygodność. Na Mszach Świętych odczytywano trzy Janowe Ewangelie: o Samarytance – trzecia niedziela (J 4, 5 – 42), o uzdrowieniu niewidomego od urodzenia – czwarta niedziela (J 9, 1 -41) i o wskrzeszeniu Łazarza – piąta niedziela (J 11, 1 – 45). Przybliżane w tych perykopach treści ukazują Chrystusa – Mesjasza w Jego niezastąpionej roli Wyzwoliciela z biedy nie tylko cielesnej, ale przede wszystkim duchowej, w roli Odkupiciela z grzechów i śmierci wiecznej. Po więcej informacji na temat tych pięknych nabożeństw odsyłam pod adres http://vademecumliturgiczne.pl/2016/03/17/skrutynia-w-katechumenacie/

Rozważmy teraz umysłem i sercem dzisiejsze Słowo Boże. W pierwszym czytaniu sam Pan Bóg uczy Samuela i nas wszystkich „(…) nie tak bowiem, jak człowiek widzi, widzi Bóg, bo człowiek widzi to, co dostępne dla oczu, a Pan widzi serce”. Kolejny raz Bóg Ojciec uczy nas, że liczy się dla Niego nasze serce, nie wygląd naszego ciała, nasz ubiór, nasze sprawności fizyczne, kolor włosów (młody Dawid miał rude włosy 😊 ) lecz serce! Bóg widzi serce, dlatego nie przestawajmy zwracać naszych serce w Jego stronę.

Dzisiejszy Psalm (22) nazywam osobiście „modlitwą nadziei na 101%”. Pan mi pasterzuje, prowadzi mnie – nic więcej mi nie potrzeba, mogę leżeć na zielonych łąkach, daje orzeźwienie przy wodzie (może być górskiej, źródlanej). Mało tego On sam zastawia dla mnie stół, daje mi kwaterę w swoim mieszkaniu! Odnoszę wrażenie, że gdybyśmy wszyscy nauczyli się odmawiać dany psalm sercem (nie tylko ustami) bylibyśmy spokojniejsi o swoje dziś i jutro. Wierzę, że mamy jeszcze czas na naukę. A tym czasem zachęcam aby otworzyć Biblię, odnaleźć Księgę Psalmów i śpiewać „jak Dawid, jak Dawid”.

W drugim czytaniu (Liście do Efezjan) św. Paweł zapewnia, że dzięki ofierze Jezusa każdy wierzący jest w pełnej i nieustannej światłości. Dzięki światłu jakim jest Chrystus wszystko staje się jawne. Dzięki tej światłości możemy żyć naprawdę, zbudzeni z ułudy świata, żyjący z Chrystusem zawsze i prawdziwie.

Ewangelia rozpoczyna się od trudnego pytania zadanego Jezusowi przez uczniów: czy choroba (ślepota) jest karą za grzechy? Jeżeli tak to za czyje grzechy, samego niewidomego czy jego rodziców? Jak bardzo to pytanie jest aktualne w tych tygodniach… Odpowiedź Jezusa jest przepełniona miłością i nadzieją: nikt nie zgrzeszył, a choroba ta ma przybliżyć niewidomego do spraw Bożych. Syn Boży może ukazać swoją chwałę, może pokazać jak kocha człowieka i chce mu służyć. Dokonuje się cud, przez dotyk; błoto; obmycie w sadzawce (działanie Boga osadzone w tym co ziemskie). Nie ma błyskawic, nadzwyczajnych gestów, nie dokonuje się ozdrowienie dzięki mądrości człowieka czy jego nowinkom technologicznym. Jest wiara chorego, Boże działanie i przywrócenie sprawności oczu. Dziś tak wielu z nas z niepokojem patrzy na liczne przypadki utraty zdrowia i brak odpowiednich metod i medycznych środków leczenia. Ufajmy i módlmy się aby dokonywały się cuda powrotu do zdrowia naszych braci i sióstr przez dotyk Boga i objawienie Jego miłości w sakramentach świętych oraz wszystkim tym co już znane jest światu i kręgom medycznym. Widzialnym symbolem działania Jezusa było zwykłe błoto i woda, wierzmy, że lekarstwo potrzebne dla naszego ciała jest już na ziemi. Jak zwykle uzdrowienie dokonane przez Jezusa miało miejsce w święty dzień Żydowski – szabat. To wywołało lawinę słów zarówno zachwytu jak i krytyki, pojawiły się liczne pytania, zaciekle przepytywano najbliższych uzdrowionego, on sam niemal padł ofiarą ostracyzmu swojej wspólnoty. Wiara uzdrowionego i dokonany przed chwilą na nim cud bardzo szybko okazał się ciężkim jarzmem do uniesienia. Czy nie od tego jest dzień należący do Boga aby działy się rzeczy wielkie i cuda?! I w tej ciężkiej chwili mężczyzna, który spotkał Jezusa, zaufał Mu i nie pozostaje sam. Jezus wyciąga rękę, objawia mu nie tylko swoją wszechmoc przez cud niedawno dokonany ale przedstawia siebie w rozmowie. Co ciekawe Jezus nazywa niewidomymi faryzeuszy: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal». Cóż to może znaczyć? Przypomnijmy sobie co Bóg mówi o „widzeniu” w pierwszym czytaniu – Bóg widzi serce. Jezus doskonale poznawał myśli i serca napotykanych ludzi. Choroby i ułomności fizyczne nie blokowały relacji Jezus – człowiek, jednak uniemożliwiały ją grzechy i przewrotności serc ludzkich.

Wśród dzisiejszych wielu pytań, wątpliwości, przejawów ciekawości oraz wykluczenia ze wspólnot, pamiętajmy, że Bóg jest większy niż wszystkie nasze zewnętrzne ułomności. Badając ludzkie serca, znajdując je czyste i szlachetne Miłosierny Bóg wyprowadza swoje dzieci na właściwe ścieżki życia na ziemi, prowadząc w wybranej przez siebie chwili do swojego domu gdzie będziemy mieszkali zdrowi i bez żadnej skazy na wieki.

kleryk Mariusz Kowalski

Komentarze (1)

es - 21 marca 2020 o 22:49 Odpowiedz

Bóg jest większy! Dobre słowo na niedzielę! Dziękuję

Wypowiedz się na temat wpisu