b o   m a k i   t a k i e   c z e r w o n e

I hop skończył się maj. Najpiękniejszy miesiąc w roku popłynął z wiosennym, acz zimnym deszczem i potokiem łez, co to się wylały ze wzruszeń. Bo cud narodzin. Bo trzeba było przełożyć naprawdę ważne wydarzenia. Bo zieleń taka zielona. Bo stęsknione oczy w końcu kogoś wypatrzyły. Bo szarlotka z lodami znowu smakuje tak dobrze. Bo maj taki już jest. Wzruszający. Taki do zachwycania wiosną i nowymi planami na rok, który mija. Maj jest taki Maryjny, matczyny, kwiecisty. Bo maki się czerwienią i chabry czekają cierpliwe we wzrastającym zbożu. Maj pachnie wypiekanym chlebem i zawsze miłością. I choć w tym roku, wiadomo, że wiosna wcale nie dała tak dużo otuchy jakby mogła, to bezwzględnie maj jest pełen nadziei. A tej nam trzeba jak słońca i deszczu. Jak świeżego chleba i kwiatów. Jak stęsknionych oczu i dłoni.

Ach. Taki ten maj mój ulubiony, że chętnie bym w nim została. Gdzieś z dużą ilością kawy, daleko od wirusów, polityki, gospodarki i całego tego pisku, krzyku świata. Zatrzymałabym tylko tą zieleń trawy i ukwiecone łąki. Zatrzymałabym tylko majowe zachody słońca i powolne wstawanie dnia. Gdy jednak życie to nie koncert życzeń i przyszło mi wejść w kolejne dni żywota, trzeba je brać. Czerwcowe dni brać takimi, jakie są. Jednak nie po to, aby je tak sobie przeżyć, ale brać i lepić coraz mocniej siebie. A o dusze mi chodzi raczej niż o ciało. Niech idą zatem dni czerwcowe, dłuższe, może trudniejsze, może mniej cierpliwe. Niech mnie lepią nową, bliżej Boga. Cóż rzec na koniec, aby dobre słowo zostało? Limity zniesione. I choć nigdy nie był zamknięty to jednak Kościół bardziej otwarty. I myślę, że ktoś się mocno za nami stęsknił. Ktoś, kto wymyślił maj i czerwiec, i księżyc co błyszczy jak najpiękniejszy kryształ! Ktoś, kto kocha najmocniej i czeka. Myślisz sobie, e tam. Kilka miesięcy z Panem Jezusem online i w sumie też miło, a nie trzeba wychodzić z domu. Ruszże się! Mówię, człowieku ruszże się. Nie zostawaj w maju. Choć najpiękniejszym. Czyż nie potrzebujesz Wody Żywej? Obecności? Nie potrzebujesz Spotkania?

Komentarze (1)

Matylda - 4 czerwca 2020 o 07:49 Odpowiedz

Poetyckoi pięknie

Wypowiedz się na temat wpisu