I Niedziela Adwentu

Jak przygotujesz się na spotkanie z Panem?

Rozpoczynamy dziś kolejny okres liturgiczny w naszym życiu – adwent. Czy jesteśmy tacy sami jak w czasie ostatniego adwentu? Nie sądzę. Może przez ten rok komuś udało się skończyć studia, obronić pracę naukową, znaleźć pracę, założyć rodzinę, przyjąć kolejny sakrament – np. bierzmowanie lub święcenia kapłańskie? Przykładów możemy szukać w wielu dziedzinach naszego życia. Myślę, że każdy z uświadomi sobie jakie wydarzenia zmieniły nasze życie w minionym roku. Inni (niż rok temu), doświadczeni różnymi historiami, zaczynamy radosny czas oczekiwania na przyjście Pana Jezusa. Tylko gdzie Go spotkamy? Wierzymy, że Pan Jezus przyjdzie na końcu czasów w chwale. To jedyna możliwość spotkania? Każdego dnia, w wielu kościołach świata, naszego kraju, naszej okolicy Pan Jezus przychodzi pod postacią chleba i wina na ołtarzu w czasie Mszy Świętej. Tam możemy Go spotkać zawsze. W czasie Eucharystii czeka na nas każdego dnia. Zastanówmy się, jak reagujemy na Boże zaproszenie? Jezus, Bóg chce spotkać się z nami jak przyjaciel z przyjaciółmi, chce przyjść w Komunii Świętej do naszych serc, chce nas otoczyć swoją opieką i poprowadzić bezpiecznie przez życie. Czy chcemy spotkać Go, tak jak On chce spotkać nas?

W dzisiejszej Ewangelii Pan Jezus zachęca do bycia czujnym i uważnym. Czujnie i uważnie powinniśmy oczekiwać Jego przyjścia w chwale. Tak samo, tzn. czujni i uważni powinniśmy być w chwili Jego przyjścia w czasie Mszy Świętej. Nie przeżyjemy miłego, owocnego spotkania z naszymi przyjaciółmi jeżeli nie będziemy uważnie słuchali ich słów, odpowiadali na pytania, dzielili się sobą. Podobnie jest z Mszą Świętą. Bez względu na to czy jesteśmy na niej fizycznie, czy uczestniczymy w niej duchowo, modląc się w oparciu o transmisje radiowe, telewizyjne lub internetowe – czujnie, uważnie i ze skupieniem otwórzmy się na przychodzącego do nas Boga. On naprawdę rodzi się dla nas, aby dla nas umrzeć i zmartwychwstać. Przeżywając owocnie Mszę Świętą możemy spotkać każdego dnia Nowonarodzonego jak Józef i Maryja, jak pasterze, jak trzej królowie. Chcemy? W takim razie otwórzmy swoje serca i umysły, z uwagą i czujnością. Pan Jezus naprawdę jest blisko. Niech w wewnętrznym przygotowaniu pomoże nam przynajmniej jedna konkretna czynność zewnętrzna. Zastanówmy się dziś jaką czynność, sprawność lub umiejętność chcielibyśmy rozwinąć w sobie w czasie adwentu. Rozwinięcie konkretnej postawy zewnętrznej, będzie wymagało pokory wewnętrznej. Owoce naszego ćwiczenia adwentowego nie tylko usprawnią wybraną dziedzinę życia. Będziemy mogli złożyć je w duchowym darze Nowonarodzonemu w dni Bożego Narodzenia.

Dzisiejszy tekst jest początkiem cyklu rozważań adwentowych mojego autorstwa. Razem z innymi klerykami Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Warszawsko – Praskiej, zapraszam do codziennego słuchania kolejnych odcinków w Radiu Warszawa 106.2 FM o godzinie 6.22, 15.20, 22.35.

Przygotuj się na spotkanie z Nowonarodzonym!

kleryk Mariusz Kowalski

 

Komentarze (1)

Czytelniczka - 1 grudnia 2020 o 10:28 Odpowiedz

Dziękuję za motywujące do działania i refleksji słowo !

Wypowiedz się na temat wpisu